W wielu polskich miastach od czwartku rozwijają się strajki związane ze zmianami prawnymi dotyczącymi legalnej aborcji

26.10.2020, 09:24 0 komentarzy
W wielu polskich miastach od czwartku rozwijają się strajki związane ze zmianami prawnymi dotyczącymi legalnej aborcji

W osiemdziesięciu miejscowościach w Polsce oraz w dwudziestu na całym świecie, z domów zdecydowały się wyjść pełnoletnie kobiety, ale też i Panowie razem z młodzieżą, celem uzewnętrznienia własnego rozczarowania w stosunku do stanowiska Trybunału względem możliwości legalnego usunięcia ciąży. 22 października, w czwartek rano, w zgodzie z decyzją Trybunału, uprawnienie do aborcji w przypadku uszkodzenia embrionu jest uznane za niezgadzające się z Konstytucją. Od czasu podjęcia wyniku obrad ciągle organizowane są demonstracje, mające na celu uzewnętrznienie braku zgody w odniesieniu do tego przedmiotu. Demonstrującym asystują takie hasła jak "Piekło Kobiet" i "To jest wojna". Występują też też teksty, jak na przykład "Wyp*******ć", a także "***** ***", gdzie pod gwiazdkami skryto tekst, w bezceremonialnym tonie żądający oddania stanowiska przez rządzącą partię. Młodsi, jak i starsi Polacy postanowili wyruszyć na ulice w swoich miejscowościach, aby pokazać komitywę z kobietami, które pozbawiono racje do decydowania dzięki rządowej decyzji. Dziesiątki tysięcy tysięcy ludzi w polskich miastach i setki poza granicami kraju ma na celu zaznaczyć, że podobne prawo nie powinno zostać uchwalone i wyrazić sprzeciw dla koncepcji aktualnie panującego rządu.

Mnóstwo protestujących wychodzi na ulice

Właściwie od początku na protest przybyło bez liku ludzi, przeważnie pełnych oburzenia kobiet. W liczniejszych miastach, demonstrantów były setki, ponadto i w stosunkowo niewielkich miastach mieszkańcy okazywali swój sprzeciw, pojawiając się pod urzędami miejskimi oraz kierując się na tzw. "spacery". Na protestach wygłaszanych jest wiele haseł, odśpiewywane są różne utwory, z kolei na afiszach można znaleźć różne napisy, jak np. "No women, no kraj" lub "Moje ciało, mój wybór". Ale głównym oznaczeniem, które widać permanentnie, jest czerwona błyskawica. Wiele internetowych osobistości i celebrytów albo decyduje się na dołączenie do demonstracji, pojawiając się na ulicach miast, albo publikuje informacje w social mediach, dając wyraz swojemu wsparciu dla protestu. Przedstawiciele Kościoła Katolickiego jak również partia, która aktualnie rządzi, którzy apelują o przerwanie demonstracji twierdzą, iż Strajk Kobiet to rozbój, który ma zniszczyć Polskę.

Na obszarze całej Polski plus minus 400 000 ludzi ukazało się na wielu ulicach miast w aż 400 strajkach, a najwięcej osób strajkujących można było widzieć w stolicy Polski. Zarówno Szczecin, Poznań, Kraków a także wiele innych miast wojewódzkich zostały ogarnięte strajkami. Manifestacje mają też swój udział w Londynie, Niemczech, Norwegii, Australii oraz we Włoszech. Na ulicach miasteczek i miast niemalże każdego dnia można zobaczyć demonstracje, które mają na celu spór o prawa kobiet w naszym kraju. 30 października w piątek ma się odbyć najbardziej liczna do tej pory demonstracja.

Tagi:

Zostaw komentarz